0

Nauka nowego języka

Zmiana mentalności

Obserwuję, że stopniowo zmienia się nastawienie pacjentów z nadwagą i otyłością do procesu odchudzania.  Nie jest on ukierunkowany tylko na ubytek kilogramów. Coraz częściej pada jako cel zmiana nawyków żywieniowych, poprawa sprawności, zdrowie. Problem otyłości dotyczy większości świata i widać, jak przez wiele lat ewoluuje podejście do leczenia. Do procesu wkracza psychodietetyka i szukanie przyczyn w “głowie”.  Ponadto hipnoza, bodywork, treningi personalne, konkretne dla danej jednostki chorobowej badania krwi, nutrigenetyka – można powiedzieć, że jest coraz większa indywidualizacja i rozszerzenie działań leczniczych wokół pacjenta. Czyli nie tylko dieta.

Holistyczne podejście

Za fundament zmian żywieniowych uważam połączenie diety, nawadniania, ruchu i psychiki. To holistyczne podejście obejmuje różne sfery życia. Tak jak i inne zmiany, tak i te nie są łatwe. Wymagają wyjścia ze strefy komfortu, przyzwyczajeń, zmiany przekonań.  W dodatku warto zadbać o bycie konsekwentnym w działaniu, pracować nad samokontrolą (mimo odroczonej nagrody), być odpowiedzialnym za dokonane wybory (wyłączyć autopilota), zaakceptować dyskomfort. Dlatego odchudzanie to nie krótkotrwała, chwilowa modyfikacja odżywiania, ale właściwie proces prowadzący do wyrobienia zdrowych nawyków na całe życie. Z odchudzaniem jest jak z nauką nowego języka. Nowe zachowania trzeba powtarzać, utrwalać, uczyć się ich obserwując własne reakcje.

Przeformułowanie stwierdzeń

Być może pomoże Ci w tym przeformułowanie niektórych stwierdzeń. Nadanie im nowego znaczenia ma na celu pokonanie ograniczających przekonań, które sprawiały, że stałeś/aś w miejscu lub nie podejmowałaś/eś żadnych działań.  Ponadto sprawia, że patrzymy na odchudzanie nie jak na restrykcyjną dietę, ale jak na proces uzdrawiania swojego ciała z możliwością odkrywania czegoś nowego, ciekawego.

Tracą na sile określenia takie jak „ograniczenia”,” głód”, „unikanie”, a zyskują „nowe smaki”, „ciekawe potrawy”, „nasycenie”. Przyjęcie takiego nastawienia powoduje, że po tym jak spojrzysz na ulubionego kiedyś kebaba, nie poczujesz tęsknoty, ślinotoku i frustracji z niemożności zjedzenia go (bo jesteś „na diecie”) tylko ucieszysz się, że masz zdrową i smaczną alternatywę. Często kojarzy mi się to z zawodami, w których proponowane przeze mnie potrawy konkurują ze smakami pacjenta, które przyczyniły się do nadwagi.  W efekcie pojawia się akceptacja tej nowej sytuacji i brak zachcianek.  I to też jest element procesu.

Co można zmienić?

  • słowo odchudzanie, utrata, strata, redukcja kilogramów na UZDRAWIANIE
  • unikanie na wprowadzanie nowych produktów
  • zakazy na nowości w potrawach, smakach, które będą inspiracją do zdrowego gotowania
  • ograniczenia na rozszerzenia
  • dietę na zdrowe odżywianie, które będzie służyło do końca życia i pozwoli utrzymać efekt uzdrawiania

Czy masz jeszcze jakiś pomysł?

Czy patrząc teraz na odchudzanie jak na uzdrawianie będzie ci łatwiej zacząć?

 

blog-4blog-13
blog-3blog-12
blog-2blog-11
blog-1blog-10

Polecane posty